Zarządzanie przez cele, czyli marketing w karierze sportowca. Bądź SMARTER!

Realia sportu wyczynowego wymuszają na sportowcach (i ich zespołach) ciągłe dostosowywanie się do panujących warunków, co za tym idzie - gromadzenie szerokiej wiedzy z zakresu kreowania własnego wizerunku. Wymaga to od sportowców ciągłej analizy i oceny swoich możliwości, także w kontekście całej dyscypliny, którą reprezentują na tle warunków rynkowych, społecznych, medialnych.

Kompleksowa wiedza dotycząca marketingu i zarządzania z pewnością ułatwia realizację zamierzonego celu, jakim jest utrzymanie się na korzystnej rynkowej pozycji przez długi czas. Pomocne w tej kwestii okazują się także prognozy dotyczące własnej przyszłości, oraz rzecz jasna umiejętnie programowanie tej przyszłości w jak najbardziej sprawdzającym się stopniu.
„Zarządzanie przez cele” to termin, który na pierwszy rzut oka, wydawać się może bardziej związany ze światem biznesu, niż środowiskiem sportu. Ma on jednak bezpośrednie przełożenie na programowanie i realizację kolejnych etapów kariery sportowej, zwłaszcza w kontekście wielowymiarowej podmiotowości współczesnego sportowca. Ta interdyscyplinarność przejawia się z jednej strony w nastawieniu na trening czysto fizyczny, prowadzący do osiągania coraz lepszych rezultatów, z drugiej na świadomości realiów, w jakich funkcjonuje sportowiec i cała „branża”.
Jak zmienić swoje życie?

Współczesny sportowiec aby osiągnąć sukcesy powinien posiadać także wiedzę za zakresu psychologii, dietetyki, znajomość języków obcych i realiów funkcjonowania mediów, w tym poruszania się w świecie mediów społecznościowych. Wszystko po to, aby maksymalnie zwiększyć rozpoznawalność i dotarcie do odbiorców.
Ale najważniejsza – kluczowa – decydująca o sukcesie — jest umiejętność określania priorytetów i celów do osiągnięcia. Zarówno krótkoterminowe cele („ja” – aktualny reprezentant klubu, walczący o miejsce w podstawowym składzie czy przygotowujący się do najbliższego wydarzenia sportowego), jak i długoterminowe zamierzenia („ja” – reprezentant kraju, występujący na największych arenach sportowych świata, zdobywający najbardziej prestiżowe nagrody) sformułowane jako cele indywidualne są podstawą do określania wizji i kierunków indywidualnego rozwoju.
Najlepsze fitnessowe motywatory
Z drugiej strony ważna jest zbieżność celów jednostki z celami organizacji (klubu, związku sportowego, organizacji czy reprezentacji).
Jak skutecznie wyznaczać cele krótko- i długoterminowe? Odpowiedź na to pytanie możemy odnaleźć w świecie biznesu, gdzie dużą popularnością cieszy się model „SMART”, który jest efektywnym i praktycznym narzędziem do tego typu praktyk. Jego koncepcja opiera się na pięciu postulatach, które powinny cechować poprawnie sformułowany cel:

- Specific, czyli sprecyzowany i jednoznaczny;
- Measureable, czyli mierzalny, (tak aby można było podać stopnień zrealizowania celu);
- Ambitious, czyli ambitny. Stosunkowo trudny do realizacji, ale przy tym osiągalny i prowadzący do wzrostu motywacji czy zaangażowania;
- Realistic, czyli adekwatny do posiadanych zasobów i umiejętności;
- Time Based/Time Oriented, czyli zorientowany w konkretnej przestrzeni czasowej.
Umiejętne wykorzystanie modelu „SMART”, a nawet idąc o krok dalej – ulepszonego „SMARTER”, czyli do wymienionych komponentów dołączamy także Exciting (ekscytujący) oraz Recorded (zapisany, udokumentowany), pozwoli współczesnemu sportowcowi efektywniej funkcjonować, rywalizować, zaznaczać swoją obecność na trudnym, sportowym rynku.
Kobiety często nie zdają sobie sprawy z ogromnej siły charakteru, która w nich drzemie. Nie ma rzeczy niemożliwych. Pokonywanie własnych granic daje ogromną satysfakcję i kopa do działania. Czasami po prostu trzeba się pobrudzić i wyjść poza swoją bezpieczną strefę komfortu, żeby to zrozumieć.
Katarzyna Wolska
Podsumowaniem rozważań o szeroko rozumianym „zarządzaniu przez cele” niech będzie wypowiedź wybitnego amerykańskiego sportowca, koszykarza, Larry’ego Birda, który po latach, zapytany przez dziennikarza o porównanie w kontekście spełnienia kariery z inną wybitną, sportową osobowością, Ervinem „Magic” Johnsonem, odparł: Przychodząc do NBA ja chciałem zarobić milion dolarów, natomiast „Magic” chciał zawojować cały świat, obaj dostaliśmy to, co sobie założyliśmy…
Autor tekstu: Maciej Guzik - specjalista marketingu sportowego i wyczynowy sportowiec: koszykarz pierwszoligowych drużyn. Prowadzi zajęcia z marketingu sportowego w programie SPORTOWA AKADEMIA VEOLII.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy
Pokaż wszystkie komentarze