Diety odchudzające, które rujnują zdrowie
Niezliczona ilość diet odchudzających sprawia, że czasem trudno zdecydować się na taką, która będzie najlepsza dla naszego organizmu. Nie warto jednak eksperymentować ze swoim ciałem i przed rozpoczęciem odchudzania powinniśmy poczytać więcej o metodzie, którą zamierzamy wcielić w życie. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że niektóre diety oprócz kilogramów mogą nam zabrać także zdrowie. Których diet powinniśmy się wystrzegać?
Dieta białkowa (Dukana)
Jeszcze niedawno ten sposób odchudzania cieszył się dużą popularnością i rzeczywiście przynosił pożądane efekty w postaci utraty kilogramów. Niestety, białkowa dieta Dukana opiera się na nadmiarze białka w jadłospisie, co prowadzi do osteoporozy, zakwaszenia organizmu, zaparć, choroby niedokrwiennej serca, miażdżycy oraz uszkodzenia nerek, w tym kamicy nerkowej. To zbyt wysoka cena za zrzucenie zbędnych kilogramów.
Dieta Prolinn
Ta dieta zakłada ograniczenie kalorii do 800 dziennie, a podstawą menu jest białkowy koktajl, który opracował twórca diety dr Linn. Efekty są natychmiastowe, jednak tak szybko, jak gubimy kilogramy, tak tracimy również zdrowie. Dieta Prolinn prowadzi do wyniszczenia organizmu przez niedobór witamin i składników mineralnych. Niedożywienie i zaburzenie pracy serca na skutek takiego sposobu odżywiania skończyły się nawet kilkoma przypadkami śmiertelnymi.
Dieta Kimkins
Ta dieta także opiera się na zjadaniu maksymalnie 800 kcal dziennie. Dodatkowo stosuje się środki przeczyszczające, które odwadniają. W efekcie chudniemy, ale czujemy się fatalnie – pojawiają się zawroty głowy, osłabienie, zaburzenie równowagi elektrolitowej, ciśnienie krwi gwałtownie spada, może także pojawić się krwawienie z jelit. Niskokaloryczna dieta Kimkinsa to nieodpowiedni sposób na utratę wagi. Stosowanie jej skutkuje nie tylko kłopotami ze zdrowiem, ale także szybkim efektem jojo.
Dieta baletnicy
10-dniowa dieta baletnicy pozwala na utratę 1 kg dziennie. Przez pierwsze dwa dni przeprowadzamy głodówkę, podczas kolejnych dwóch spożywamy jedynie chudy nabiał. Piątego i szóstego dnia jemy ziemniaki w mundurkach, później ugotowane, białe mięso i kończymy dietę, spożywając przez ostatnie dni wyłącznie warzywa. Na takiej diecie tracimy głównie wodę, a nie tłuszcz, stąd po jej zakończeniu efekt jojo jest niemal natychmiastowy. „W gratisie” możemy nabawić się niedożywienia, anemii i całego szeregu fatalnych konsekwencji dla zdrowia.
Dieta tasiemcowa
Połknięcie jajeczek tasiemca to już skrajna nieodpowiedzialność. Jednak w taki sposób odchudzało się wiele kobiet. Z jajek wykluwają się w naszym organizmie tasiemce, które wychwytują składniki pokarmowe z pożywienia i w ten sposób chudniemy. Jest to bardzo niebezpieczne dla zdrowia! Rozwijające się pasożyty mogą przedostać się do krwi, wątroby, mięśni, a nawet mózgu. W efekcie odczuwamy ból głowy, zaburzenia trawienne, nudności, a także objawy przypominające padaczkę lub schizofrenię.
Ten artykuł ma 19 komentarzy
Pokaż wszystkie komentarze