Jak dobrać się w parę?
Nikt nie chce być samotny. Przez większość swojego życia staramy się otaczać ludźmi. Chcemy mieć przyjaciół i znajomych i – większość z nas – satysfakcjonujące związki. Często jednak przechodzimy z jednej relacji w inną i z jakichś powodów ciągle nie czujemy się usatysfakcjonowani. Dlatego warto przeanalizować jak dobieramy się w pary. Co jest dla nas najważniejsze w potencjalnym partnerze?
Jakie tempo?
Słynne „pierwsze wrażenie” ma ogromny wpływ na to, jak potoczy się relacja z daną osobą. Pierwotne odczucia trudno jest zmienić, na ich weryfikację potrzeba dużo czasu. I tak, zdarza się, że osoba, którą na początku uznaliśmy za odpychającą lub nieprzyjemną, staje się naszym wielkim przyjacielem. Czasem też dzieje się odwrotnie. Niestety, często spieszymy wchodząc w bliskie relacje.
Jesteśmy zafascynowani pewnymi cechami osoby, z którą mamy do czynienia i nie potrafimy (pochłonięci przez – jakże przyjemne - emocje) trzeźwo ocenić sytuacji. Zanim się obejrzymy, jesteśmy już zakochani, a w naszych spragnionych bliskości sercach pojawiają się myśli o wspólnej przyszłości.
Znany psycholog, R. Cialdini, mówi o działaniu zaangażowania i konsekwencji. Twierdzi on, że gdy raz zdecydujemy się na takie a nie inne działanie, bardzo trudno jest nam z niego rezygnować. Nie dość, że wiążemy się szybko, często nie mamy więc odwagi przyznać się przed samym sobą, że związek, w który impulsywnie weszliśmy, nas nie satysfakcjonuje.
Trwamy więc w relacji, która nam nie odpowiada, przekonując samych siebie, że wszystko jest w porządku. Dlatego tak bardzo ważne jest tempo, w jakim wchodzimy w relację. Jeśli będzie ono odpowiednio wolne, zdążymy zastanowić się nad tym, z kim mamy do czynienia, dostrzec zarówno wady, jak i zalety i zdecydować, czy jesteśmy w stanie owe wady zaakceptować.
Opinie: 36

cd.i od 3 lat szczęśliwą żoną innego mężczyzny,który dał mi to czego nie dostałam od tamtego, a syn ma już 9lat. Takie jest nasze życie.

A ja uważam,że kto szuka ten znajduje. Kiedyś też miałam mężczyznę starszego od siebie o 8 lat,było świetnie dopóki nie zaszłam w ciążę-jako 18-latka a byliśmy ze sobą już prawie 3 lata i co wtedy? Będąc w 5 miesiącu ciąży ,młoda zakochana i zrospaczona usłyszałam "Nic z tego nie będzie, więcej się nie zobaczymy" Co mogłam zrobić-słowa jego Ojca były dla niego Święte i na tym sie skończyła moja miłość-ból i nienawiść po tym rozstaniu towarzysz

mam dosyć facetów, ich kłamstw, zdrad i zapewnien o miłości ale oni nie wiedzą co to jest miłośc, co to znaczy kochać naprawdę

Do Lu: Taka analfabetka jak Ty rzeczywiście nie nadaje się do wyjścia z domu. Może do garów tak, ale na pewno nie do ludzi. I ta konkluzja jest daleka od mizoginii, czy szowinizmu, jest ona wyłącznie efektem Twojej wypowiedzi na tym forum.

Ciekawe jest to że od miłości do nienawiści jest krótka droga.Nikomu jej nie życzę.

A może w ten sposób:www.ogrody.skalne.com.pl

Ty zyciowiec... jestes poprostu męską szowinistyczą świnią!! A nie osobą która doświadczyła czegoś od życia.Uwarzasz że kobieta (po twojemu baba) powinna tylko siedzieć w domu przy garach sprzątać robić pałe i dupy dawać... I niewarzne co uwarza... Poprostu traktujesz kobiety jak rzecz własną przynieś zanieś pozamiataj niemasz żadnych uczuć. Pewnie dlatego żadna Cię niechce. Bo która kobieta chciała by takiego kutasa jak ty... Zastanów się nad sobą człowieku i pom

wazne by podobac sie sobie nawzajem, umiec rozmawiac i zyc razem, cieszyc i plakac. Artykul jest swietny. Pomyslcie najpierw 1000x czego wy chcecie a pozniej sie wiazcie- po kiego ma pozniej 2 osoba cierpiec:/ trzeba dojzec do milosci i liczyc sie z tym ze to nie zabawa- bo 2 osoba to czlowiek ktory ma serce, mozg!!!

tez juz nie wieze w milosc , mi dziewczyna powiedziala po 3 latach staran ze nie pasujemy do siebie , tez teraz kocham i nienawidze

http://testwiedzy.pl/test_view/2025 1/Stary-czlowiek-i-morze.html
Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie
wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy
tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a
nie obelgi. Zasady Opinii.















