Co jest normalne w seksie?
Seks jest tematem tabu, trudno nam o nim rozmawiać, a i edukacja w tym zakresie jest w dalszym ciągu niewystarczająca. W związku z tym nie powinno dziwić, że równie trudne jest określenie, na ile dane zachowanie seksualne mieści się w normie.
Nie wiemy co robi większość populacji. Jakiegoś wglądu w ten temat dostarczają nam raporty na temat seksualności Polaków, ale też każdy Polak ma pewnie własne zdanie w tej sprawie. Seksuolodzy nadmieniają także nieśmiało, że powszechność różnych praktyk seksualnych zmienia się w czasie i przytaczają przykład seksu oralnego czy podejmowania współżycia przed ślubem, które znacznie się ostatnio upowszechniły.
Nauka oferuje kilka podejść do normy seksuologicznej w zależności od kryteriów. Zależnie od tego, w jakiej dziedzinie nauki jest ona osadzona, definicja normy zwraca uwagę na różne aspekty. Tym sposobem wyróżniamy normę statystyczną, kulturową, religijną, a także kilka ujęć medycznych czy psychologicznych tego zagadnienia.
W świetle relatywizmu moralnego, najbardziej niezmienna wydaje się norma statystyczna nakazująca uznać za normę to, co jest najbardziej powszechne. Nie jest to jednak norma przydatna w dziedzinie seksuologii z tego względu, że często trudno jest stwierdzić co jest najpopularniejsze, a i nie w każdym przypadku to, co powszechne, przyczynia się do satysfakcji z seksu w jednostkowym przypadku (np. jeśli zdecydowana większość mężczyzn woli blondynki, to amator brunetek zachowałby się irracjonalnie poszukując na siłę blondynki za cenę czucia się „normalnym”).
Również w każdej religii istnieje jakiś system dyktujący co w seksualności jest normą, a co nie. Nie są to natomiast założenia uniwersalne, a karą za ich nie przestrzeganie są wyrzuty sumienia. Normy religijne potrafią się znacznie różnić jeśli chodzi o poszczególne zjawiska. Przykładowo, według protestantyzmu zmiana płci przez osobę transseksualną jest zupełnie akceptowana, podczas gdy w judaizmie byłby to przejaw pogardy dla dzieła Stwórcy.
Dla danej kultury uniwersalne będą normy kulturowe. W tym wypadku to kultura danej społeczności dyktuje, co jest akceptowane w seksie. Niejednokrotnie założenia te pozostają bardzo głęboko zakorzenione w mentalności osoby wychowanej w danym regionie. Może się to stać zmorą małżeństw, w których małżonkowie wywodzą się z diametralnie różnych kultur.
Opinie: 36

Mocha, masz upośledzone funkcje seksualne. To można leczyć.

Jestem mężatką od 3lat a w związku 4 lata. Mój mąż chce spróbować seksu analnego i podnieca go gdy zamiast się kochać ze mną woli jak ja go masturbuje. ja tego nie popieram albo chce miłości francuskiej mnie to odraża . Co dla mnie jest nie dopuszczalne. Lub też jak podczas seksu mąż patrzy na filmy porno a nie na mnie.

Kiedy normą będzie bzykanie kozy?

Takie coś to dzieci w gimnazjum piszą na podstawie książek z przed 30 lat. A autorka pani Krzak to chyba rzeczywiście Krzak aby zamydlić ludziom oczy. Ten artykuł w ogóle nie wnosi nic nowego i nie ma sensu w stosunku do tytułu !!! :( pozdrawiam czytających i tracących na to czas :(

ALE O CO CHODZI ????????......

Poprawa zdrowia, w tym poprawa zdrowia seksualnego - to powinien być cel panów i pań w średnim wieku. Zdrowy seksualnie i emocjonalnie mężczyzna nie idzie do płatnego seksu, a zdrowa seksualnie pani nie zatraca się w pokojach czatów erotycznych.

Bardzo fajna treść. Ci, którzy krytykują chyba jej po prostu nie zrozumieli. Proponują czytać do skutku.

Chciałbym tylko ostrzec przed seksem bez prezerwatywy z innymi partnerami. Np. przez seks oralny bardzo łatwo zarazić się WZW B i WZW C. Na te choroby się umiera tak samo realnie jak na HIV. A łatwo zauważyć przeglądając internet że panie ogłaszające się w necie prawie w 100% oferują oral bez zabezpieczenia (to stało się normą). Ostrzegam też przed analem - powodować on może pożniej nietrzymanie kału (to przykra dolegliwość).

sex to nie problem braku kontroli nad własnym popędem a kulminacja uczuć między dwojgiem ludzi. Nie mówię że to cel życia bo tak nie jest. Jeśli jednak potraktujemy go jak dopełnienie związku a nie jego podstawę może być niezwykle ważnym fundamentem dla rodzącego się lub już istniejącego związku.

Patologia w seksie. Przecież ten artykuł to patologia. Pisał to chyba stary emeryt jakiś przed wojenny.
Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie
wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy
tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a
nie obelgi. Zasady Opinii.















