wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Wasza strefa Fit!

Fitnesski

Kulturyści

01. galeria

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Zobacz w innych serwisach:

Aktualności

Dwa oblicza terapii raka prostaty

11.03.2010

Powszechnie stosowana terapia hormonalna raka prostaty może pośrednio zwiększać ryzyko rozwoju przerzutów i guzów wtórnych - ostrzegają naukowcy z USA na łamach pisma "Nature".



Cząsteczki zaangażowane w ten proces mogą stać się celem kolejnych terapii poprawiających szanse pacjentów.

Nowotwór złośliwy męskiego układu moczowo- płciowego to potocznie rak prostaty, jest chorobą śmiertelną. Czynnikami ryzyka zachorowania na ten rodzaj raka są wiek, rasa (najmniejsze zagrożenie stwierdzono u Azjatów i Indian), uwarunkowania genetyczne, promieniowanie rentgenowskie, tytoń, alkohol, narkotyki, niektóre barwniki i konserwanty zawarte w pokarmie, dieta bogata w tłuszcze roślinne a uboga w warzywa i owoce oraz powiększona prostata.

Do najczęstszych objawów należą potrzeba częstego oddawania moczu, w którym dodatkowo może pojawiać się krew, trudności z wypróżnieniem, ból oraz pieczenie, ból pleców, spadek masy ciała, zaburzenia erekcji i obecność krwi w spermie. Celem powszechnie stosowanej terapii hormonalnej jest obniżenie poziomu męskich hormonów - androgenów, które występują w gruczole krokowym i we wczesnych stadiach mobilizują rozwój i wzrost komórek nowotworu; podobny efekt ma usunięcie prostaty.

Jak podkreślają autorzy pracy Michael Karin z University of California wraz z kolegami, na kolejnych etapach choroby nowotworowej rak przechodzi w stadium niewrażliwe na działanie androgenów, nie poddające się leczeniu i charakteryzuje wysoką śmiertelnością. W swoich najnowszych badaniach naukowcy tłumaczą dlaczego.

Jak wykazali badacze zahamowanie dostępności androgenów powoduje śmierć zależnych od nich komórek, ale jednocześnie napędza niebezpieczną odpowiedź zapalną. Do guza napływają masowo limfocyty B i wydzielają cytokinę o nazwie limfotoksyna, która aktywuje ścieżki sygnału umożliwiające komórkom wzrost niezależny od androgenów.

W badaniach na myszach chorych na raka naukowcy wykazali, że zaburzenie odkrytego przez nich mechanizmu opóźnia rozwój raka niezależnego od androgenów o 3-4 tygodnie. Naukowcy spekulują, że podobna interwencja mogłaby przedłużyć etap przed pojawieniem się niezależnych od androgenów guzów wtórnych u pacjentów poddanych terapii obniżającej poziom androgenów o 2-3 lata. (PAP)

fot. JupiterImages

Przeczytaj koniecznie: Hormon wzrostu dla wszystkich

Polecamy: Zakochaj się! Wejdź na doserca.pl

PAP kdo/ tot/

REKOMENDACJA
Ten materiał nie ma jeszcze opinii. Masz okazję by Twój głos pojawił się tutaj jako pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.