Niezdrowa pogoda
Zapowiedź ciepłego frontu
Najczęściej nadchodzi za ustępującym niżem. Ciśnienie atmosferyczne najpierw szybko spada, a potem idzie w górę. Ciągle pada, już nie leniwy kapuśniaczek, ale najprawdziwszy deszcz. Senność się wzmaga, pogarsza koncentracja, energia ucieka z każdą kroplą spadającego deszczu. Przy kłopotach z funkcjonowaniem układu krążenia może dojść do większego spadku ciśnienia krwi, pogarszającego i tak kiepskie samopoczucie. Jakakolwiek forma wzmożonej aktywności fizycznej znakomicie poprawia ogólną kondycję: aerobik, steper, rower stacjonarny ostatecznie zwykłe ćwiczenia fizyczne do wykonania w domu, zaś jeśli komuś deszcz niestraszny – krótki, intensywny spacer. Alkohol nie jest najlepszym wyjściem z sytuacji, chociaż brytyjscy lekarze zalecają małą lampkę koniaku. Osoby cierpiące na chorobę wieńcową powinny stosować przepisane przez lekarza leki regulujące ciśnienie krwi.
Będzie wyż baryczny
W zimie to zapowiedź mroźnego i suchego powietrza, latem (przy wyżu) – upałów przy przepięknej słonecznej pogodzie. Aż bierze ochota na życie. Ale nie wszystkich. Meteoropata na co dzień mający bardzo niskie ciśnienie na taką aurę reaguje znacznym, jak na jego możliwości, skokiem ciśnienia tętniczego. Pojawia się uporczywy, tętniący ból głowy jak u osób z chorobą nadciśnieniową. Wzrostowi ciśnienia towarzyszy podwyższona produkcja i wydzielanie noradrenaliny – hormonu typowego dla sytuacji stresowej. Rośnie także lepkość i krzepliwość krwi stwarzając niebezpieczeństwo zatoru płuc, mózgu lub zawału serca. Chociaż może to brzmieć niewiarygodnie – źle czujący się niskociśnieniowcy powinni zrezygnować z używek podnoszących ciśnienie krwi (kawa, herbata, alkohol), a osoby z chorobami układu krążenia profilaktycznie zażywać połowę tabletki aspiryny działającej przeciwzatorowo. Utrzymujące się dłużej dolegliwości sercowo-krążeniowe są wskazaniem do pójścia do lekarza.
Front chłodny
Po wyżu barycznym pojawia się front atmosferyczny przynoszący ze sobą ochłodzenie. Rośnie zachmurzenie, pojawiają się burze, deszcz i wiatr. Osoby nadwrażliwe są narażone na bóle głowy aż do migreny włącznie, zmienność nastroju, duszność. Pomagają ziołowe mieszanki uspokajające, profilaktycznie stosowane leki zapobiegające migrenie, witaminy z grupy B i preparaty magnezu.
Do tej pory panowało przekonanie, że nadwrażliwość na pogodę jest cechą wrodzoną. Od pewnego czasu wiadomo, że narażenie na długo działający stres może doprowadzić do zwiększonej wrażliwości na zmiany aury. Toteż prowadzenie w miarę możliwości regularnego trybu życia z przeznaczeniem dostatecznej ilości godzin na wypoczynek i z zachowaniem racjonalnej diety powinno minimalizować prawdopodobieństwo zostania meteoropatą w przyszłości.
dr n med. Anna Nadulska - Adiunkt na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Zainteresowania zawodowe: dermatologia i medycyna estetyczna.
“SOLARIUM & Fitness”, nr 3/2008
Wydanie internetowe: www.solarium.net.pl
Opinie: 6

Nie wiem jak na was ale na mnie swietnie działa np. kawa niskodrazniaca wypita z rana.Zwlaszcza jesli czuje ze cos złego sie dzieje z cisnieniem i pada deszcz.

Jako lekarstwo zalecam wyłączenie wszelkich mediów.

Witaj w klubie,ja prawie 3 lata sie męcze można powiedzieć dzień w dzień,nie ma tabletek przeciwbołowych na rynku których bym nie łykał,to jest straszne,od 2 tygodni pije dziennie 3 kawy i biore 2 razy dziennie Apo-Naproxen ( tylko na recepte )i da sie życ ale wolał bym nie łykać ponoć bardzo szybko można zrobić sobie z jeli wrak,ale przed spaniem łykam tabletke Slimarol,pomaga wątrobie.

METEOROPACI?! To schorzenie się kwalifikuje do psychiatry raczej albo NASA - bo kto normalny ma jakieś problemy z meteorami(rytami) na co dzień?? Ta wirtualna schodzi na psy coraz bardziej, choć kiedyś ten portal naprawdę trzymał poziom... Panie i panowie "redaktorzy" METEOPATA - to jest prawidłowe określenie tego zjawiska!

Osłabionym samopoczuciem i w ogóle - co za bzdury. Samopoczucie raczej zalezy od tego co nam sie rano przytrafi i naszego nastawienia (ew. niewyspania :P). Pogoda taka jaka jest może po prostu być motorem napędowym do samozaspokajania potrzeb dnia, bądź motorem hamującym. Ja jestem meteopatą, wbrew stereotypowi nie znam żadnych kobiet z taką dolegliwością. Zmian pogody raczej nigdy nie przypłaciłem wahaniem nastroju, ale okropnym bólem głowy (szczególnie przy zmianie ciśnienia

Ja mam takie życie. Najgorsze jest to, że mało kto to rozumie i większość ludzi uważa, że to moje wymysły, że przesadzam.
Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie
wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy
tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a
nie obelgi. Zasady Opinii.















